2026-09-16 16:32 UTC
@sebastian@mastodon.com.pl @ksiazki@fedigroups.social
Z całego serca polecam "Kongo" Davida Van Reybroucka. Kolonializm kolonializmem ale odniosłem wrażenie, że to takie miejsce, gdzie jak coś mogło pójść źle, to szło źle, i jak nie mogło to też szło źle. Jakiś taki przedziwny fatalizm.
Replies (1)
-
@sebastian@mastodon.com.pl 2026-09-16 18:22
@core15@soc.hanka.net.pl Tej jeszcze nie czytałem. Dzięki. Zgadzam się. Ten kraj to chyba miejsce największych kaźni i cierpień na tej planecie. “Krwawy kobalt” pokazuje współczesne oblicze tego cierpienia. Tylko dzisiaj fundują je korporacje, a nie obce państwa czy władcy w rozumieniu politycznym czy monarchijnym. Choć z drugiej strony niektóre firmy to już trochę jak państwa ze swoimi “dyktatorami”, więc może to kwestia nazewnictwa i przeniesienia akcentów. A cierpienie i wyzysk jak były, tak są. @ksiazki@fedigroups.social