Elektrine lite

← Feed

@bartlomiejnestvarno@mastodon.com.pl

2026-09-22 21:49 UTC

--- 1/3 --- Dziś takie dłuższe, bo zachciało mi się zestorytellingować moją frustrację do technologii. Ale może wam to w czymś kiedyś pomoże, więc jakiś profit społeczny potencjalnie jest. Sytuacja typu przypomnienie sobie nienawiści do grzebania w czymkolwiek elektronicznym: Od dawna marzyła mi się jakaś klawiatura pod makra, bo przecież kto to widział, żeby jakąś czynność wykonywać więcej niż na dwa kliki. Wchodzę na jeden z portali sprzedażowych po codzienne grzebanko za okazjami... OJEZU ALE BYDLE IDEALNA PIĘKNA PERFEKCYJNA. No może i lekko szrot, bo przeznaczona do zastosowań typu Pani Żanetka w warzywniaku nabija szybko na kasie kilogramy czereśni, ale w sumie przecież jakość przemysłowa, to pewnie nie do zayebania. Dobra, zamawiam, no bo jeszcze się udało stargować do 80 zł, a Pan Chorwat na privie zapewnia, że działa i że w sumie to płacze, że ją sprzedaje. Brakuje 7 nakładek na keycapy pod etykietowanie, ale się dosztukuje albo druknie z żywicy. W międzyczasie zdążyłem zrobić porządny research, żeby trochę obsrać zbroję, czy ja dam ją radę przeprogramować. Dane techniczne: Tipro TM-KMX-128A Cherry MX Black Kontroler i programator przez PS/2 128 klawiszy na cztery poziomy programowe Made in Slovenia, czyli coś tam mnie z nią łączy. No i najważniejsze, że nie żadne chińskie gówno. Wiedziałem już, że z tym PS/2 pewnie będzie trochę zabawy, ale co to to nie ja nie zrobię no ja menda uparta nie dam rady ależ oczywiście, że dam. Jeszcze poszperałem wstępnie, czy da radę ją przerobić na Bluetooth i raczej bez problemu, ale to jeszcze na później. Przyszła, testuję z jedynym kompem z PS/2 dostępnym po znajomości. Jakieś tam kody fiskalne zwraca w notatniku, także elegancko. Zaczynamy wojnę...

Replies (1)

  • --- 2/3 --- Windows 10 x64, instaluję jedną z dostępnych wersji softu do programowania tej mendy, no i mogę się cmoknąć. Wcześniej już się dowiedziałem, że żadnej przejściówki na USB nie ma co zamawiać, bo po tym soft i tak jej nie wykryje. Teraz okazało się dodatkowo, że soft będzie psioczyć, jeśli system nie jest x32. Lekka kurwica, ale ok. Instaluje Win 10 x32 na pendraka w wersji To Go. Uruchamiam, instaluje soft, dalej dupa. Robię to kilka razy w różnych wersjach Win 10 (bo pierw zacząłem od kastratów, żeby w teorii szybciej się uruchamiał), ale jak dupa była, tak pozostała wypięta. Oczywiście jeszcze kilka razy Rufus i BIOS/UEFI musiały mnie powkurwiać z tymi całymi legacy bootami itd. Dalszy research, gdzie już byłem gotów iść za ciosem i bawić się w lutowanie, ale jednak odkryte przez kogoś I2C wcale nie zostało rozszyfrowane do końca, więc ślepa uliczka. Grzebię dalej, kurwuje pod nosem, ale udało się dotrzeć głębiej, gdzie ktoś pochwalił się, że ten konkretny moduł po PS/2 da radę ruszyć wyłącznie na x32 ALE W WINDOWS XP. No ok. Pobawimy się w dalszą archeologię. Najprościej rzecz jasna byłoby zainstalować ten XP na użyczonym kompie, ale dostałem zastrzeżenie, że zawartości dysku wara ruszać. Tutaj zaczęły się największe schody. Windowsa XP z pendraka nie odpalę, bo gnój za stary. Maszyny wirtualne mogę sobie uruchomić do ozdoby, bo nie mają passthrough na PS/2. Kombinuję jeszcze po drodze z Windows 7 x32, bo jakoś się to udało ruszyć z pendrive, ale niezmiennie efektów brak. Ciśnienie 300%, upartość 500%, sąsiedzi w gotowości do dzwonienia po wydział kryminalny po kilkugodzinnym słuchaniu jak dre mordę na cały głos "ROZJEBIĘ CIĘ STARA KURWO", little miss anger issues mode on Po pierwszym dniu poddanie się z przemęczenia i pogodzenie z faktem, że pewnie będzie trzeba kupić jakiś thin client, żeby to ogarnąć, ale jednak kasy szkoda na jednorazową akcje.

    Open ##4809908