2026-09-16 12:37 UTC
Ogólnie jestem zadowolony z #Vivaldi, bo nie usiłuje udawać czegoś czym nie jest. Ma dwie podstawowe wady, a mianowicie niewyłączalny tłumacz, którego jakość tłumaczeń oceniam na 3, oraz to, że co jakiś czas mi się krzaczy na iMacu i nie mogę zmieniać zakładek kliknięciem myszy, bo wariują. (to drugie to być może jakaś niekompatybilność, no ale występuje tylko w tej przeglądarce).
Trochę mnie ciągnie w stronę #Firefoxa, ale nie ma szans, bo się z Mozillą pogniewałem, więc padło na testowanie Lobrewolf i Waterfox. Pierwszy odpada, bo jest zbyt restrykcyjny i nie działają mi usługi, których potrzebuję na co dzień, a w drugim niestety nie chcą mi działać usługi od G, których muszę używać do pracy :(
Trochę szkoda, bo myślałem, że znów zrobię sobie dwa profile, domowy i pracowy, a wychodzi na to, że muszę zostać przy vivaldi, albo uruchomić dodatkowo #Chromium wyłącznie do pracy, choć to też będzie dość uciążliwe, bo klikanie na linki w innych narzędziach otwiera w domyślnej przeglądarce.
Macie jeszcze jakieś pomysły (Brave odpada)?
Edit: Na korzyść Waterfoxa jest jeszcze ilość różnych wbudowanych ustawień.
#drogiblipie
Replies (1)
-
@marcin_kras@mastodon.social 2026-09-16 12:48
@Aegewsh@101010.pl Moja logika jest prosta: cobyśmy nie mówili o Mozilli, utrzymuje Gecko. Jeśli nie chcemy monopolu Chromium, który może przybrać mniej przyjazne formy niż teraz, to tylko czysty Firefox podbija statystyki użycia i daje Mozilli minimum autonomii. Przykra sprawa.