Elektrine lite

← Feed

@Raskolnikow@101010.pl

2026-09-23 17:39 UTC

Jeszcze się nie zaczął siedemnasty wiek, Jeszcze w sprawach wiary bałagan panuje: W mocy wciąż warszawski dokument, co rzekł, By z Bogiem mógł każdy obcować – jak czuje. Ale już w powietrzu nowy zapach czuć. Święta wiara cierpi! Cóż po dokumentach! Zbór psów luterańskich podpaliła młódź, Gonią protestantów krakowskie chłopięta! Monarcha-katolik łunę w oknie widzi. Dokument, krzyk bitych – płat popiołu w dymie. Nie staną na drodze Niemce ani Żydzi Polskiej racji stanu opartej na Rzymie! Kilka lat minęło. Już hultajstwo wie Kogo bić bezkarnie wolno w swoim kraju. Czasem klasztor szlachcie zdobyć zdarzy się By niewiastę porwać – prawo obyczaju. Ale kto odmówi przysięgi na Krzyż, Albo Trójcy Świętej jak trzeba nie chwali – Tego ty, Polaku, w imię boże zniszcz, Wyrwij język, poćwiartuj, a duszę ocalisz. Monarcha – katolik podpisze pergamin: Wielki plan wymaga jedności Polaków, Czymże dla nich jakiś Kalwin, czy Arianin – Rzym, Uppsala, Moskwa w grę wchodzi – nie Kraków. Moskwa – już niedługo. Moskwę u wrót, Z głodu – katolicki zjada się garnizon. Uppsalę oddala dynastyczny głód, W Rzymie nie tak chętnie już Zygmunta widzą. Wiary Świętej mieczem nie zaniósł na wschód, Łupy zwiózł ze wschodu do nowej stolicy; Ale zapamiętał Azjata ten but, I przestrzegł przed Polską w swojej cyrylicy. Monarcha – katolik od wieków już w trumnie. Nie zdołał na ołtarz rzymskiej wstąpić łaski, Lecz z mieczem i krzyżem stoi na kolumnie, Którą wzniósł – dla zasług – wdzięczny lud warszawski. Kaczmarski #dzieńzwierszem #Kaczmarski

Replies (0)

No replies.