2026-09-07 07:40 UTC
Ja naprawdę rozumiem i doceniam, że Kościół wychodzi do ludzi, na ulice, itd.
Ale że w Koźminie (ten z gminy Obrzyska) będziemy jechać rowerem i z jednej strony ulicy jest ołtarz i ksiądz odprawia mszę (organista śpiewa ALLELUJA, ALLELUJA), z drugiej strony na chodniku cała wioska a my rowerami przejeżdżamy między wiernymi a ołtarzem bo co innego można zrobić mimo że ksiądz gromi wzrokiem lewactwo na rowerach?
Replies (0)
No replies.